Psychologia dawania prezentów – jak lepiej trafić z podarunkami?

fotolia.com
Dałeś komuś prezent, który okazał się kompletnym niewypałem? Pewnie jeszcze przed Nowym Rokiem skończy swój żywot na strychu, zostanie wystawiony w lokalnych ogłoszeniach w Internecie albo obdarowany wyrzuci go przy pierwszej lepszej okazji .

Chyba każdy z nas kiedyś tego doświadczył znajdując się zarówno po stronie dającego jak i otrzymującego. Nikt nie chce chwalić się nieudanym prezentem, a o tym, że sprawiliśmy komuś nietrafiony podarunek przekonamy się najczęściej zupełnie przypadkiem trafiając na zakurzone pudło gdzieś na strychu lub na internetowe aukcje.



Dlaczego tak się dzieje?


Zdaniem Moniki Kotlarek z psycholog-pisze.pl powodem jest to, że ludzie nie przywiązują do tego zbytniej uwagi. Kupujemy dlatego, że tak wypada, więc nie spodziewajmy się, że tak bezrefleksyjnie dobrany prezent okaże się strzałem w dziesiątkę.

Z kolei badania Jeffa Galaka i Julian Givi z Carnegie Mellon University oraz Elanor F. Williams z Indiana University dowodzą, że wręczając podarunki „skupiamy się głównie na tym jak odbiorca zareaguje na nasz podarunek, a nie na tym czy faktycznie będzie się z niego cieszył.”

Takie podejście może mieć niekorzystne skutki. Wyobraźmy sobie, że dajemy prezent osobie, z którą niewiele się znamy. Niech będzie to na przykład preparat na nieświeży oddech. Może to być punkt zapalny, który przeleje czarę goryczy i stanie się pretekstem do zakończenia znajomości albo chociaż do znaczącego ochłodzenia relacji.

Co zatem robimy źle i jak to naprawić?

„Często kupujemy coś, co sami chcielibyśmy otrzymać, nie zastanawiając się, czy taki prezent się komuś spodoba lub okaże przydatny. Aby to zmienić, warto na spokojnie usiąść i dokładnie przemyśleć kogo chcemy obdarować. Co dana osoba lubi, czego nie znosi, czego potrzebuje, o czym wspominała, że jej się podoba, czym się pasjonuje itp. Wtedy mamy większe szanse na trafienie.” - mówi psycholog Kotlarek.

Podobne wnioski wysuwają naukowcy. Według nich wszystko sprowadza się właśnie do zrozumienia, co dla drugiej osoby oznacza dobry prezent. Oto, co o tym mówią:

“Ofiarujący prezent interpretują, że jest on dobry, jeśli odbiorca poczuje się miło, będzie pod wrażeniem, zaskoczy się lub wzruszy otwierając go. Odbiorca z kolei ceni bardziej praktyczność prezentu i to czy będzie mu służył.”

Zatem w sytuacji, gdy pełni rozpierającej dumy możemy czerpać satysfakcję z reakcji naszej mamy, gdy rozpakowuje prezent, w którym znajduje się supernowoczesny-wszystko-robiący robot kuchenny, fakt, że nie ma najmniejszego pojęcia, jak się go obsługuje i prawdopodobnie nigdy się tego nie nauczy, może ją trochę przytłoczyć. Z drugiej strony do bólu praktyczne podarunki, typu ciepłe skarpety lub maszynki do golenia mogą nie dawać tyle radości, ale możemy być pewni, że w niedalekiej przyszłości obdarowany będzie nam w duchu szczerze dziękował.

Co jeszcze mogą nam podpowiedzieć naukowcy na temat dawania prezentów? Otóż z przeprowadzonych podobnych badań Mary Steffel z Northeastern University i Robyn A. LeBoeuf z Washington University in St. Luis wywnioskowali:

„Gdy kupujemy prezenty dla większej ilości osób, jesteśmy bardziej skłonni zakupić coś unikalnego a mniej ogólnie pożądanego. Dzieje się tak głównie z tego powodu, że boimy się być postrzegani jako osoby, które po prostu kupują zawsze tą samą rzecz dla każdego. Nawet jeśli osoby, które taki prezent otrzymały nie wiedzą o sobie nawzajem.”

A co z ponoszonymi kosztami? Tutaj badacze odkryli ciekawą rzecz. Możemy sądzić, że kupując prezent za ciężkie pieniądze zrobimy na obdarowanym ogromne wrażenie. Problem jednak w tym, że otrzymujący oceniają wartość podarunków na 30% mniejszą, niż faktycznie kosztowały. To oznacza, że jeśli ludzie błędnie dobiorą prezenty, poniosą nie tylko straty emocjonalne, ale również finansowe.

Jak zatem uniknąć takich błędów?

Naukowcy radzą przede wszystkim, by brać pod uwagę przydatność prezentów w dłuższej perspektywie czasowej. Poza tym dobrym pomysłem jest kupowanie rzeczy każdemu z osobna i najlepiej postawić na efektywność, a nie na efektowność. Dzięki temu ryzyko kupna nietrafionego prezentu znacznie się obniży.

„Jest jedna ważna zasada, co do kupowania prezentów. Prezent problematyczny, to taki, który jest zbyt drogi. Zwłaszcza, że jako ludzie, mamy wewnętrzną potrzebę odwdzięczania się, dlatego drogi prezent, nawet najbardziej designerski i wymarzony - jest zwyczajnie kłopotliwy, bo uniemożliwia odwdzięczenie się za niego.” - mówi Monika Kotlarek. „Najlepszym prezentem na Święta jest tak naprawdę obecność. Wszystko inne to dodatki.” - dodaje.

A co, jeśli największym powodem nieudanych podarunków jest po prostu ludzki egocentryzm? Jak zauważa psycholog „często się zdarza, że kupujemy coś, co my sami chcielibyśmy mieć, a niekoniecznie to, o czym marzy obdarowana osoba. I to jest chyba największym zgrzytem w kupowaniu i obdarowywaniu prezentami.”

Więc może następnym razem spróbujmy „wejść w buty” drugiego człowieka i postarać się zrozumieć jego perspektywę, by podjąć lepszy wybór. To oczywiście nie będzie łatwym zadaniem.

A ty jakie masz sprawdzone patenty na udane prezenty?
Trwa ładowanie komentarzy...